Hejka! Trochę mnie nie było, ale końcówka wakacji - trzeba korzystać i początek roku szkolnego męczący, ale przetrwaliśmy już pierwszy miesiąc, więc jest dobrze! Biorąc pod uwagę fakt, że w sierpniu znów odwiedziłam swój kochany Dziwnów, będzie mała dawka wakacyjnych zdjęć (och jak ja tęsknię za wakacjami).
Kocham Dziwnów za piękne widoki, tłumy na mieście, wspaniałych, uśmiechniętych ludzi, za niemalże całodobowe życie, dyskoteki z dobrą muzyką (czyt. w moim przypadku dużo disco polo i hitów lecących aktualnie w radiu. No dobra...i muzyki z lat 80-90), pyszne jedzenie i kawę z korzennymi przyprawami. Rozmowy na plaży rodem z Pamiętników z wakacji oraz mijane samochody z rejestracjami z mojego miasta lub okolic. Cieplutkie dni i wieczory. Niosący się zapach pysznych rybek i moje ukochane lody różane! Za ten skrawek zieleni w przystani, gdzie bardzo chętnie leżę i czytam książki m.in. w oczekiwaniu na mamę, która siedzi w pobliskiej przychodni i czeka na swoją kolej, bo akurat ją przewiało. W Dziwnowie poznaje się super ludzi. Nawet jeśli są tylko przez chwilę... zmieniają życie. Pojawiają się w naszym życiu po coś. W tym roku takie coś zawdzięczam akcji free hugs przeprowadzonej z moją przyjaciółką jeszcze w lipcu. Kocham Dziwnów za to, że nawet moim rodzicom mimo nudy nie chce się wracać i przedłużają pobyt o dzień, może dwa. Uwielbiam też go za to, że co roku spotykam różne gwiazdy polskiej muzyki czy sportu. A pewnego pana z polskiego zespołu zawsze można spotkać w namiocie na plaży. Kocham latające mewy i łabędzie płynnie posuwające się po tafli wody. Za kawiarnię Creme de la Creme przy promenadzie - a swoją drogą, spacery na niej. Ludzi pędzących na gokartach, dmuchane zjeżdżalnie. Gdybym tak miała wymieniać dalej pisałabym ten post chyba z tydzień!
Za co więc kocham Dziwnów? ZA WSZYSTKO! ♥
Tutaj jeszcze parę prywatnych foteczek z lipca i sierpnia razem! :)

















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz